Blog ARTNOVA
Dziękujemy za subskrypcję.
Na podany adres email zostało wysłane potwierdzenie zapisu.
OK
Blog ARTNOVA

Z dziennika UX Designerki vol 2

case
Ola Kowalewska
Senior UX/UI Graphic Designer

Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych, postanowiłam zająć się organizacją świątecznego śniadania dla mojej (niemałej) rodziny opierając się na wiedzy UX. Święta mogą być i często są bardzo stresującym czasem.

 

Jak się do nich przygotować? Na co zwrócić uwagę, żeby ograniczyć stres, ryzyko wpadki i jeszcze nie doprowadzić do rozczarowania gości? To były pytania, które pojawiły się w mojej głowie jako pierwsze.

Krok 1 – Persona

Stworzenie i analiza listy gości, dalej zwanych użytkownikami, była pierwszym zadaniem, którego się podjęłam. Tworząc listę brałam pod uwagę takie informacje jak: możliwe alergie, nietolerancja produktów, choroby, które wpływają na dietę, wiek i przyzwyczajenia żywieniowe.

 

Z pierwszej analizy wynikło, że mam do czynienia z 4 personami:

 

  • Andrzej Tradycjonalista – święta bez żurku to nie święta!

* Note to self – Użytkownicy zapamiętają smak Twoich potraw na wiele lat.

 

  • Małgorzata Ekologiczna – weganizm to nasza przyszłość!

* Note to self – Spodziewaj się wykładu na temat wpływu wybranych przez Ciebie produktów na środowisko.

 

  • Jagna Wybredna – ‘’bleee… Nie zjem tego!”

* Note to self – Dzieci! Bardzo wymagająca grupa użytkowników, a dodatkowo część z nich z cukrzycą i chorobami układu pokarmowego.

 

  • Aleksandra Alergiczna– lekarz mi zabronił…

* Note to self – Użytkownicy, którzy przez problemy zdrowotne nie mogą spożywać niektórych produktów.

 

Dosyć sporo jak na jedno śniadanie, nie uważacie? Na szczęście jedynym produktem, który kategorycznie nie mógł znaleźć się na stole ze względu na alergie okazał się miód – uff…

Krok 2 – Podział na dwa interfejsy użytkownika

Biorąc pod uwagę odmienne potrzeby person, najlogiczniejszym byłoby stworzenie zupełnie oddzielnych interfejsów. Idealne, ale wymagające zbyt dużego nakładu w stosunku do samego wydarzenia, byłoby stworzenie 3 interfejsów: Tradycyjny, Ekologiczny i Kreatywny.

 

Analizując dostępną przestrzeń, budżet i czas na realizację postanowiłam zatrzymać się przy podziale na dwa interfejsy – To może się udać i Kreatywny. Poniżej postaram się w skrócie opisać ich cechy charakterystyczne.

Interfejs 1 – To może się udać

W skład wchodzą 3 persony: Andrzej Tradycjonalista, Małgorzata Ekologiczna, Aleksandra Alergiczna.

Tak wiem, jestem optymistką, ekolog i tradycjonalista przy jednym stole… Niemniej podejmuje wyzwanie, wezmę na siebie przywoływanie do porządku, nawigację między tematami i próbę zadowolenia wszystkich podniebień.

 

Przygotowując interfejs zwróciłam szczególną uwagę na:

 

  • Tradycję – nie może zabraknąć tradycyjnych potraw i dekoracji.
  • Pochodzenie produktów – Ekolog, słysząc, że kupiłaś warzywa w markecie uzna, że ślad węglowy jaki zostawił po sobie ten produkt jest nie do zaakceptowania i on tego nie ruszy. Tradycjonalista z drugiej strony, stwierdzi, że produkty zakupione w markecie nie mają smaku i są bez wyrazu.
  • Skład produktów – niech wizyta rodziny nie skończy się na ostrym dyżurze.
  • To może się udać – pozytywne nastawienie to podstawa!

Interfejs 2 – Kreatywny

W skład wchodzi jedna persona – Jagna Wybredna.

Wszyscy jesteśmy świadomi, że dzieci to jedna z najbardziej wymagających grup. Bez znaczenia czy mówimy o modzie, diecie, spędzaniu wolnego czasu itd. Dzieci wytkną Ci każdy błąd, głośno wyrażą swoje niezadowolenie, ale na szczęście jako jedyna grupa, następnego dnia, nie będą już tego pamiętać. Tym bardziej nie wypomną Ci tego po 10 latach przy okazji innego rodzinnego spędu.

 

Przygotowując interfejs zwróciłam szczególną uwagę na:

 

  • Zieleninę –natka, koperek, szpinak, sałata, szczypiorek, przyprawy ziołowe itp. nie zostaną zaakceptowane. Nawet najmniejsze źdźbło wypatrzone przez użytkownika spowoduje lawinę komentarzy, głośno wyrażanych opinii, co w ostateczności doprowadzi do strajku i całkowitego porzucenia interfejsu.
  • Zbyt skomplikowane produkty – najważniejsza jest prostota, im dłuższa lista składników tym większe zniechęcenie. Produkty powinny być możliwie proste i odpowiednio od siebie odseparowane. Zapomnij o sosie podanym na ziemniakach, kotlecie czy ryżu. Jedyne akceptowalne połączenie to sos pomidorowy + makaron spaghetti – które, jak wiemy zupełnie nie pasuje do naszego wydarzenia.
  • Wprowadzenie – podanie posiłku powinno być kreatywne, wesołe i wzbudzać ciekawość. Najlepiej podając dania opowiadać anegdoty. Przykład: Szef kuchni z dumą prezentuje marchewkę królewską, podaną z filetem rybnym wyłowionym przez uznanego w swym fachu Karola Ryboustego, a wszystko to przyozdobione jest złocistymi ziemniakami itd. itd…
  • Niespodzianki / nagrody – ta grupa jak żadna inna kocha niespodzianki! Przygotowanie deseru, gier i nagród, sprawi, że użytkownicy Cię pokochają.

 

* Note to self – 100% użytkowników tej grupy potwierdziło, że truskawka to najlepszy owoc na świecie!

Krok 3 – Nawigacja

Znam już swoich użytkowników i ich potrzeby. Kolejnym i ostatnim krokiem jest nawigacja, odpowiednie rozmieszczenie interfejsów i użytkowników.

 

Przede wszystkim dystans

 

  • Zalecana odległość między interfejsami min. 2m – tak aby interfejs 2 nie skończył na plecach interfejsu 1.

 

  • Ekologa i Tradycjonalistę najlepiej oddzielić odległością przynajmniej jednego krzesła.

* Note to self – dystans nie może być zbyt duży, w razie niepowodzenia całej akcji, może skończyć się babką lub co gorsza żurkiem na ścianie.

 

  • Podając godzinę wydarzenia należy doliczyć około 30min na ostatnie poprawki – nie daj się zaskoczyć wcześniejszym przyjazdem.

* Note to self – Nie zapomnij o nawodnieniu, krótki czas na realizację wydarzenia i stres z nim związany mogą powodować odwodnienie (informacja potwierdzona przez specjalistów).

 

infografika: Z dziennika UX Designerki vol 2: Happy UX-Easter

 

Podsumowując

Rodzina to wyjątkowa grupa docelowa. Nie mamy wpływu na jej skład, a tym bardziej zachowania jej członków. Najlepiej z góry zaakceptować to jaka jest i cieszyć się nią.

 

W sumie to jest całkiem jak w sklepie internetowym, nie? Klienci są różni, każdego z osobna nie sposób w pełni zadowolić… a żyć i sprzedawać trzeba. Zostaje więc tylko zadbać o sposób udostępnienia oferty Twojego sklepu internetowego menu i organizację świątecznego stołu. Nie próbuj zadowolić każdego możliwego klienta gościa, skup się na grupie docelowej, na personach i dbaj, aby Twój sklep stół odpowiadał na ich potrzeby.

 

Post scriptum – Pij dużo wody i przygotuj miskę truskawek w razie awarii – To może się udać! 🙂

Ola Kowalewska
Senior UX/UI Graphic Designer
Graficzka komputerowa z 16 letnim doświadczeniem. Na swoim koncie ma realizacje dla globalnych marek w zakresie projektowania kreatywnego oraz copywritingu. Od niemal 4 lat zajmuje się projektowaniem UX w ARTNOVA gdzie z zaangażowaniem dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem. Prywatnie Psia Mama.
Blog ARTNOVA
Poszerzaj z nami swoją wiedzę na temat UX
Zasubskrybuj nasz newsletter
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments